Robak w brokule nigdy nie jest fajny…:/

Jak w tytule…nadal ciekawi mnie, czy wrzuciłam go do gotującej się wody żywego czy już martwego…

3 komentarzy für “Robak w brokule nigdy nie jest fajny…:/”

  1. rzepak |

    a gdzie foto? duży był? jak ugotowany to dobry, same białko :)
    btw
    dziwne, że za surowe ryby na ryżu się tyle buli żeby zjeść, a ugotowanego robaka się ludzie brzydzą ^^

  2. N. |

    Znak czasów - ekologiczny dodatek ;) To była taka gąsienica 5-centymetrowa, z różowym brzuszkiem i ciemnym grzbietem (po ugotowaniu). Fotki nie ma, szybko wylądował w koszu z brokułem, a Snik nie chciał go potem wyciągnąć. Teraz nie zjem brokuła przez następny rok…

  3. rzepak |

    uuu, to takiej też bym nie zjadł, ale ostatnio zjadłem malutkiego robaczka w powidłach mojej mamy ^^

Napisz nam coś! ;)