Szmaragdowa Wyspa
Nie do końca na święta (które spędziliśmy odpowiednio w Gdańsku i na promie do Szwecji), ale w czasie przerwy świątecznej złożyliśmy wizytę rodzicom N. w Irlandii. Pogoda raczej dopisała i mogliśmy trochę pozwiedzać. Pierwsza wycieczka to stały punkt programu moich rodziców - czyli klif Moher, znajdujący się na północnym zachodzie Irlandii. Zdjęcia poniżej.
Za jedno z najpopularniejszych miejsc pod względem turystyki w Irlandii uchodzi Pierścień Kerry. Jest to ponad 180 km trasa wyznaczona po półwyspie, bardzo malownicza, na końcu której znajduje się park narodowy z trzema wielkimi jeziorami. Zdjęć niewiele, bo wycieczka nie została zbyt dobrze zaplanowana i dużo czasu spędziliśmy w samochodzie.
Dwa dni przed wyjazdem pojechaliśmy do miasteczka Birr. Niewielka miejscowość stała się sławna dzięki rodzinie Parsonów, earlów Rosse, którzy w XVII wieku założyli obok swojego domu obserwatorium astronomiczne. Rodzina do dziś mieszka w zamku, otoczonym przepięknym ogrodem, a w budynku przyległym znajduje się muzeum nauki. Więcej informacji na stronie http://www.birrcastle.com/.
Przedostatniego dnia pojechaliśmy także do Galway, ale paskudna pogoda nie zachęcała do zwiedzania. Odbyliśmy tylko szybki spacer główną ulicą i wybrzeżem.
Na promie w drodze powrotnej spotkała nas miła niespodzianka - okazało się że nie ma już tanich kabin 2 osobowych i dostalismy kabinę Kapitańską, czyli najlepszą kabinę na całym promie. Kabina ulokowana była prawie na samym dziobie i rozpościerał się z niej przepiękny widok na cały bałtyk. Poza pięknym widokiem w kabinie był jeszcze telefon, lodówka i telewizor.

































Blog prowadzą N i sniku, którzy wspólnie otwierają nowy rozdział w swoim życiu. Posty będą głównie o studiowaniu w Szwecji, zbieraniu grzybów i szeroko pojętym mendzeniu w porze niepogody.
Wam to się zawsze przyfarci
Ładne widoki, kurde ja Irlandii tak miło nie wspominam
Ale fajnie, że zamieściliście w końcu, po dość długim czasie, jakiegoś posta i to ze zdjęciami
Widoki śliczne!
Ładna ta IRL, fotki też:)
Te miejsca są oczywiscie daleko od Dublina, rzepak(zachodnie wybrzeże Irlandii), na północnym wschodzie w hrabstwie Antrim także jest podobno bardzo malowniczo.