Szwedzka uczelnia wyższa

Na specjalne życzenie Marcina - wątek “Jak się studiuje w Szwecji”.

Pominiemy aspekt dostawania się na wymarzone studia na razie.

Jeżeli chodzi o poziom nauczania, to przeciętny polski student nie powinien być nadmiernie obciążony pracą. Bardzo popularna jest praca w parach, grupach, przy czym ponosi się zawsze odpowiedzialność zbiorową ;) W roku mają miejsce cztery “sesje” egzaminacyjne (październikowa, styczniowa, marcowa i czerwcowo-lipcowa), przy czym nie jest powiedziane, że w trakcie każdej będziesz miał egzamin pisemny. Popularne są zajęcia związane z projektami. Ciekawym aspektem studiowania jest możliwość wybrania wielu dowolnych przedmiotów, co daje potencjalnie bardzo wiele możliwości kształtowania swojej edukacji, w przeciwieństwie do sztywnego systemu na uczelniach polskich. W przyszłym roku na pewno weźmiemy kurs języka szwedzkiego.  Plan zajęć zmienia się z tygodnia na tydzień, ale jest przygotowany na cały HT (pół semestru). Bywają więc tygodnie, kiedy na uczelni spędzamy 14h, jak i takie, gdy siedzimy tam 30h. Do tego dochodzą spotkania w sprawie projektu (1-6h). Obecnie mamy niewiele przedmiotów: Software Engineering, Introduction to the Theory of Computation, Economical, Societal and Technological Evaluation of IT Products, C++ Programing i inne, mniej ważne kursy, przygotowywujące studenta do pisania Master Thesis ^^.  Z rzeczy charakterystycznych:

- do wszystkich wykładowców i osób z administracji uczelnianej zwracasz się po imieniu. Wydaje się to bardzo ważne, bo wszyscy wykładowcy to podkreślają.

- na każdych zajęciach obowiązuje kwadrans akademicki ;)

- zaledwie 1-2% studentów uczęszcza na International Master Program, ale obecnie prowadzimy projekt ze studentami szwedzkimi

- za ściąganie na egzaminie można zostać zawieszonym w obowiązkach studenckich, wyrzuconym z uczelni, a o wszystkim przez 3 tygodnie debatuje specjalna komisja

- Szwedzi zwariowali na punkcie równości i działaniach przeciwko dyskryminacji ;) Słyszymy o tym na każdym kroku, mamy także wykłady o tym

- w pracowniach komputerowych korzysta się z niemożliwie wolnych Sun Computers

- zajęcia laboratoryjnie praktycznie zawsze prowadzone są przez asystentów, a niektórzy z nich są po prostu przerażający

- w grupie International studiującej kierunki Computer Science, Computer Systems i Software Engineering and management posługujemy się dziewiętnastoma językami (ale tylko dwoje ludzi używa języka polskiego, mamy też jednego Islandczyka, jednego anglojęzycznego, Niemca, kilku Francuzów, Rosjankę, Chińczyków oraz mnóstwo Pakistanczyków i Hindusów)

- zajęcia z Theory of Computation prowadzi emerytowany polski profesor, pan Jan Maluszyński

- każdy student i wykładowca dostaje uczelnianego maila, złożonego z trzech pierwszych liter imienia i dwóch nazwiska oraz, dla studentów, trzech cyfr. Mamy zajęcia z Kristanem Sandahlem, którego mail to krisa - co po szwedzku oznacza: wpadać w kryzys, załamać się ;)

- każdego dnia od 12 do 13 trwa przerwa na lunch - w tym czasie wszelkie zajęcia są niedozwolone. Całkiem fajny zwyczaj.

To chyba tyle na razie. Spodziewajcie się wkrótce kolejnego posta.

2 komentarzy für “Szwedzka uczelnia wyższa”

  1. marcin_zaremba |

    No! I taką relację to ja rozumiem! Krótko, konspektowo-raportowo i bardzo konkretnie! Sporo informacji (na temat) w małej formie :) Jeszcze dopytam o wymagania znajomości języka angielskiego. Po tym co pisaliście wcześniej o parze chińczyków, to można się domyślać, że poziom ‘licealny’ w zupełności wystarcza na początek ;)

  2. N. |

    Jeżeli chodzi o język angielski, to jest wymagana minimum ocena 5.5 w przypadku IELTSa i chyba ponad 500 punktów, jeżeli chodzi o TOEFLa (tutaj dane nie potwierdzone). Jest to poziom rozszerzony, licealny. Pewne nacje (np. Hindusi) są z tego obowiązku zwolnieni i tu zaczyna się cyrk ;) Ogólnie, poziom angielskiego, a szczególnie gramatyki, nie powala na kolana.

Napisz nam coś! ;)