Polskie supper party
Po chińskim lunch party przyszedł czas na polskie lunch party ;). Zaprosiliśmy Leona i Alexa do naszego małego mieszkanka, gdzie zostali ugoszczeni cudowną zapiekanką z ziemniaków i mizerią. Bardzo udane spotkanie, dowiedzieliśmy się także wielu ciekawych rzeczy:
- Chinczycy nie używają masła, nie jedzą kanapek, nie wiedzą za bardzo dlaczego raz używa się sera, a raz masła
- potrafią posługiwać się nożem i widelcem
- ziemniaki to dla nich coś bardzo nietypowego
- zjedli polski bigos o.O Co więcej, bardzo im smakował
- bardzo smakowała im zapiekanka, szczególnie ziemniaki
- nie obawiali się grzybów, nawet, gdy powiedzieliśmy, że sami je zebraliśmy
Zapewne będzie to początek bardziej regularnych wizyt, skoro pierwsze lody zostały przełamane.
Blog prowadzą N i sniku, którzy wspólnie otwierają nowy rozdział w swoim życiu. Posty będą głównie o studiowaniu w Szwecji, zbieraniu grzybów i szeroko pojętym mendzeniu w porze niepogody.
Pierogów, pierogów im dajcie! Takich ruskich, z serem i ziemniakami! To się będą dziwili
Jeszcze potem kiedyś zapodajcie im “rolada, kluski i modro kapusto”
Trudno zrobić pierogi bez maszynki do mielenia…poza tym, pierogi ruskie mogłyby być jednak trochę zbyt ekstremalne dla nich…a modrej kapusty to chyba nie dostaniemy w Szwecji ^^
Szkoda, że nie ma zdjęć waszego dzieła. Czyżbyście mieli coś do ukrycia :D?
Pozdrowienia z Turcji
Tutaj przyprawy nie istnieja, a kebaby są smaczniejsze w dg