Admission Day
Nazwa może nieco górnolotna… Admission day miał miejsce 20.08 i było to spotkanie informacyjne. W grupie N i Snik wyróżnili się…uroczystym strojem ^^” Otóż, na campusie obowiązuje zasada nieformalnego ubioru. Wszyscy są ubrani tak, jak lubią i nikomu do głowy nie przyszloby ubieranie garnituru, tylko my byliśmy ubrani uroczyście. Zaprezentowano nam wszystkie instytucje i stowarzyszenia działająca na campusie (ESN, ISA i inne - o nich troszkę później), odbył się krótki wykład na temat krytycznego myślenia i tolerancji, poznaliśmy zasady panujące na campusie. W przerwie dostaliśmy bagietki i soczek. Wyznaczono nam także studenta-opiekuna grupy Davida (Study Mentor - student starszego roku, odpowiedzialny za organizację grupy), członka stowarzyszenia anty-alkoholowego i działacza wielu tego typu organizacji (a zdaniem N także kabalisty) ;). Jeżeli chodzi o innych studentów, to dominują osoby z Iraku, Indii, Tajwanu, Chin i Pakistanu, są także przedstawiciele Gany, Erytrei, Jordanu, Niemiec, Islandii, Indonezji i Francji. Towarzystwo bardzo mieszane
Zastanawiający jest fakt, że z okolo 500 osób, które powinny stawić się na Admission day, pojawiło się tylko 67 studentów. Większość z nas mieszka w Ryd (dzielnicy Linkoping, czyt. Linczeping). Trzeba zaznaczyć że studenci LIU dość znacznie różnią się wyglądem od studentów których można zobaczyć w Polsce. Każdy się wyróżnia(przez co każdy wygląda tak samo) są ludzie z dredami, kolczykami we wszystkich możliwych miejscach, ćwierć-łysi, punki, metale, neogoci, emo z kolorowymi włosami itd. na pewno pojawią się kiedyś fotki bardziej ciekawych okazów. Na terenie uniwersytetu można spotkać ponad 50 nacji, istna zupa kulturowa. Studiowanie na LIU zapowiada się bardzo ciekawie!





Blog prowadzą N i sniku, którzy wspólnie otwierają nowy rozdział w swoim życiu. Posty będą głównie o studiowaniu w Szwecji, zbieraniu grzybów i szeroko pojętym mendzeniu w porze niepogody.
chcemy emo!
ja, przyznam że jako fanka kina Bolly, chciałabym zdjęcia tych Hindusów
Tu takich Hindu biegają całe zgraje, ale nie wyglądaja jak herosi na filmach Bolly
oj nie wyglądają…
dopiero co wyjechali a juz pisza “polsce” z malej litery….
;P
oops… poprawione
Właśnie się dowiedziałem o Waszej kolejnej eskapadzie. Sniku, zadziwia mnie pan
Życzę powodzenia, bo zapowiada się super
/feed on