Obrona pracy magisterskiej w Szwecji
Zgodnie z obietnicą złożoną zu - oto post o obronie pracy magisterskiej. Każdy student musi zaliczyć trzy prezentacje i raz być oponentem zanim będzie mógł sam się bronić. Obrona to zresztą za dużo powiedziane. Student wygłasza 20-40 minutową prezentację przed publicznością złożoną z prowadzącego pracę, oponenta, innych studentów, przyjaciół i rodziny, czasem przedstawicieli firm zainteresowanych daną pracą. Jest to więc rzecz publiczna. Następnie oponent (zwykle inny student) zadaje serię pytań i ocenia pracę. Z punktu widzenia N. wygląda to trochę jak formalność - nic strasznego, chociaż ma zapewne wpływ na ocenę końcową. Potem są oklaski i podziękowania, czasem dedykacje. Wygląda to znacznie mniej formalnie i sztywno niż na polskich uczelniach, nie obowiązuje też strój galowy (aczkolwiek większość osób ubiera się nieco lepiej - np. prasuje koszulę w kratkę, a nie tylko wrzuca ją na siebie
). Student musi oczywiście poczynić pewne przygotowania - zarezerwować salę, projektor, omówić obronę z prowadzącym, złożyć dokumenty obrony, itp. Sama obrona to jednak nic strasznego ^^
Na nowym…
Zakończenie studiów oznacza, że nadszedł czas przeprowadzki. Klucze dostaliśmy 24 lipca, ale dopiero dzisiaj byliśmy gotowi na pokazanie nowego mieszkania. Filmik jest dość…nietypowy. I to nie tylko dlatego, że brakowało scenariusza, a ręka Snika drżała jak przy chorobie Parkinsona. Po prostu kręcąc takie filmiki bardzo trudno jest zachować powagę i zachowywać się normalnie
Z nowego mieszkania jesteśmy bardzo zadowoleni, w naszych blokach mieszkają głównie starsi ludzie, jest więc cicho i spokojnie. Standard mieszkania jest też nieporównywalnie wyższy od poprzedniego. I jeże odwiedzają nasz ogródek
Wesoły zwierzyniec i polowanie na jeżyka
Idzie jeż, idzie jeż,
Może ciebie pokłuć też!
Pyta wróbel: “Panie jeżu,
Co to pan ma na kołnierzu?”
“Mam ja igły, ostre igły,
Bo mnie wróble nie ostrzygły!”
Idzie jeż, idzie jeż,
Może ciebie pokłuć też!
Zoczył jeża młody szczygieł:
“Po co panu tyle igieł?”
“Mam ja igły, ostre igły,
Żeby kłuć niegrzeczne szczygły!”
Sroka też ma kłopot świeży:
“Po co pan się tak najeżył?”
“Mam ja igły, ostre igły,
Będę z igieł robił widły!”
Jedną z największych zalet Rydu (dzielnicy, gdzie obecnie mieszkamy) jest znajdujący się w pobliżu las i mnogość zieleni. W takich warunkach nie dziwi wielka ilośc ptaków (i ich dokarmianie zimą), jeży i zajęcy. Regularnie uprawiamy polowania na jeżyki (zającom nie dalibyśmy rady). Ostatnio postanowiliśmy także dokarmiać młodego osobnika, który zamieszkuje na razie krzaki koło naszego mieszkania. maszerujący w krzakach jeż jest bardzo głośny i łatwo go znaleźć. Poza tym, jeśli jest głodny (a głodne są chyba ciągle), to z wielką radością powitają miseczkę suchego jedzenia. Stawiamy też miseczkę z wodą. I oto efekty
Jeże są wyjątkowo urocze, zastanawiamy się nawet nad zakupem udomowionego jeża pigmejskiego. W czasie kręcenia filmików żadnemu z prezentowanych zwierząt nie działa się krzywda, wszystkie wróciły na łono natury
Uff…mamy mieszkanie
Dzisiaj podpisaliśmy kontrakt na nowe mieszkanie w Stangastaden. Nieco poza miastem (do ścisłego centrum mamy 3.5 km rowerem lub pieszo), w nowym bloku 6-piętrowym. Mieszkanie jest na parterze, co ma pewien pozytywny aspekt (malutki ogródek - może jakieś 12 metrów kwadratowych), poza tym znajduje się w wystarczajacej odległości od publicznych dróg by czuć się komfortowo. Po drugiej stronie drogi zaczyna się rezerwat przyrody. Jak strona Stangastaden zacznie działać, dorzucimy projekt mieszkania i zdjęcie bloku
Tak wygląda mieszkanie http://fast2.stangastaden.se/FastPortalStanga/images/f2k/ORIT/2RoK_70-b.pdf
Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam….
…bo przecież 25 urodziny nie zdarzają się codziennie
Wszystkiego Najlepszego! N. czuje się znacznie młodsza
Ostatni semestr
Wygląda to tak…N powoli załatwia pracę magisterską - będzie w zespole dewelopować narzędzie do modelowania (czyli scrumowanie, design, design pattern i programowanie na platformie Microsoftu); decyzję trzeba podjąć na poczatku tego tygodnia. Oprócz tego N. chce poprawić egzamin z programowania w C++, może zdać egzamin z Advanced Programming in C++, musi wziąć dodatkowy kurs - Advanced Web Programming (programowanie przy użyciu frameworks; na szczęście jest to tylko projekt, bez egzaminu). Przy odrobinie solidnej pracy, N. zostanie magistrem do końca sierpnia. Snik natomiast nadal poszukuje tematu, musi zdać Advanced C++ i Real Time Systems. Nie jest to wcale za dużo pracy na ten semestr, ale trzeba to połączyć z pracą dla KZK GOPu i Tentixo. W Polsce będziemy znowu w drugiej połowie marca - z planowanych krótkich wakacji raczej nici, bo trzeba naprawić kilka rzeczy w samochodzie, ale może coś się uda z tym zrobić
Update: Snik ma już pracę magisterska - będzie robił swój wielki system
Świąteczna paczka z Polski :-)
Dziś niespodziewanie dostałem awizo na nazwisko “PAVEL SULWRPRAPLA”.
Bez spodziewanych problemów udało mi się odebrać świąteczną paczkę od Rzepaka, Agnieszki Rzepakowiej i Grzesia :-).
Ślicznie dziękujemy za życzenia i pyszne pierniczki!!!
Za rok możecie sie spodziewać podobnej paczki od nas!
And the worst movie award of 2009 goes to…
2012!! New Moon, który nosił ten zaszczytny tytuł, musiał się schować przy 2012. Zdaje się, że 2,5 godziny patosu, pseudo-naukowych rozważań, romansów i politycznych afer z poświęceniem prezydenta USA w tle są w stanie przebić nawet 4h egzaminu z Systemów Czasu Reczywistego, gdy nie wiesz, jak obliczać maksymalny czas blokowania zasobu…Aż chciałoby sie powiedzieć ludziom kupującym bilty na późniejszy seans, by udali się raczej do ciepłej, przytulnej knajpki, gdzie zamiast kinowego popcornu obficie popitego zimna colą, uraczą się ciepłym espresso. Krótko mówiąc - nie polecamy!
N. tak spodobało sie pisanie tego postu, że chyba zacznie recenzować wszystkie oglądane przez siebie filmy. Ale o 2012 nie da się niestety zbyt wiele napisać. Fabuła prosta i nieskomplikowana, ot film o końcu swiata. Nasi bohaterowie oczywiście w porę docierają do Arki (po drodze doswiadczajac niesamowitych przygód i zbierając masę oklasków za akty odwagi, poświęcenia i miłości rodzinnej, która pokona wszelkie przeciwności) i dostają się do srodka tylnym wejsciem, powodując przy okazji małą awarię, która mało nie kosztuje ponad tysiąca ludzi zgromadzonych na statku życie. Wszystko, jak to w amerykańskim filmie kończy się dobrze (bo dobrze skończyć się musi) i ludzkość może być spokojna o swoją dalszą egzystencję. Rada na wypadek końca swiata - na miłość boską, nie ratujcie Amerykanów!!
Świąteczne pierniki
Może odrobinę za późno (bo raczej nie zmiękną wystarczajaco), ale za to ile frajdy dostarcza robienie pierniczków
W Szwecji popularne są bardzo cieniutkie, twarde i kruszace się ciastka imbirowe tak więc tradycja piernikowania jest (dzięki czemu udało nam się kupić przyprawę do pierników). Efekety pracy widoczne poniżej, a oto przepis podany za tym oto blogiem:
Składniki:
55 dag mąki (+ więcej do podsypywania)
30 dag miodu (z miodem sztucznym pierniczki szybciej będą miękkie, niż z prawdziwym)
10 dag cukru pudru (powinno się dodać dwa razy tyle…)
12 dag masła
1 jajko
2 łyżeczki sody oczyszczonej
Przyprawa do piernika - wystarczy 20 g opakowania
Kakao (opcjonalnie, tym razem dałam 2 łyżeczki)
A dalej jest już bardzo prosto…wyrabiamy ciasto, wałkujemy dosć cienko (pierniki urosną podczas pieczenie), wycinamy kształy za pomocą foremek, układamy na blaszcze wyłożonej papierem pergaminowym i na 10 minut do piekarnia
Potem możemy zabrać sie za przyozdabianie.
Święta, święta
Zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia, dużo radości i wspaniałych chwil w nowym roku życzą N. i Snik.
Przez śnieżycę, zawieruchę
ślę życzenia i otuchę,
by te święta, choć tak zimne
były ciepłe i rodzinne.
Moc prezentów i miłości
w Nowym Roku pomyślności.



















Blog prowadzą N i sniku, którzy wspólnie otwierają nowy rozdział w swoim życiu. Posty będą głównie o studiowaniu w Szwecji, zbieraniu grzybów i szeroko pojętym mendzeniu w porze niepogody.