National Day in Sweden

Sniku i N. przypadkiem (wracając z pikniku w parku) zobaczyli na żywo szwedzką rodzinę królewską. Z okazji przypadającego na 6 czerwca Dnia Szwecji i związanej z tym parady.

Kilka zdjęć z narciarskiej wyprawy

Krótka relacja z 5-dniowego pobytu w Åre. Niestety, baterie w aparacie nie wytrzymały mrozu, więc wiekszość zdjęć została zrobiona telefonem komórkowym.

Ore wa Doitsu!

Hetalia…czy personifikacja krajów pojawiła się kiedykolwiek w literaturze/filmie/anime wcześniej?

Germany and World Conference!

Zima atakuje!

Jednym z najcudowniejszych aspektów zimy jest to, że zwykle przychodzi nagle. Wstajesz rano, wygladasz przez okno…i zaskoczenie. N. mimo, że to jej 25 zima nadal jest każdego roku równie przyjemnie zdziwiona, że to już, tu i teraz. Mniej, gdy okazuje się, że auto na letnich oponach (opony zimowe są wymagane dopiero od 1 grudnia) nie radzi sobie zbyt dobrze. Nie bez znaczenia jest także aspekt finansowy - jedna wizyta w punkcie wymiany opon uświadamia nam, że warto było zainwestować w dodatkowy komplet stalowych felg…

Obrona pracy magisterskiej w Szwecji

Zgodnie z obietnicą złożoną zu - oto post o obronie pracy magisterskiej. Każdy student musi zaliczyć trzy prezentacje i raz być oponentem zanim będzie mógł sam się bronić. Obrona to zresztą za dużo powiedziane. Student wygłasza 20-40 minutową prezentację przed publicznością złożoną z prowadzącego pracę, oponenta, innych studentów, przyjaciół i rodziny, czasem przedstawicieli firm zainteresowanych daną pracą. Jest to więc rzecz publiczna. Następnie oponent (zwykle inny student) zadaje serię pytań i ocenia pracę. Z punktu widzenia N. wygląda to trochę jak formalność - nic strasznego, chociaż ma zapewne wpływ na ocenę końcową. Potem są oklaski i podziękowania, czasem dedykacje. Wygląda to znacznie mniej formalnie i sztywno niż na polskich uczelniach, nie obowiązuje też strój galowy (aczkolwiek większość osób ubiera się nieco lepiej - np. prasuje koszulę w kratkę, a nie tylko wrzuca ją na siebie ;) ). Student musi oczywiście poczynić pewne przygotowania - zarezerwować salę, projektor, omówić obronę z prowadzącym, złożyć dokumenty obrony, itp. Sama obrona to jednak nic strasznego ^^

Na nowym…

Zakończenie studiów oznacza, że nadszedł czas przeprowadzki. Klucze dostaliśmy 24 lipca, ale dopiero dzisiaj byliśmy gotowi na pokazanie nowego mieszkania. Filmik jest dość…nietypowy. I to nie tylko dlatego, że brakowało scenariusza, a ręka Snika drżała jak przy chorobie Parkinsona. Po prostu kręcąc takie filmiki bardzo trudno jest zachować powagę i zachowywać się normalnie :D Z nowego mieszkania jesteśmy bardzo zadowoleni, w naszych blokach mieszkają głównie starsi ludzie, jest więc cicho i spokojnie. Standard mieszkania jest też nieporównywalnie wyższy od poprzedniego. I jeże odwiedzają nasz ogródek :)

Wesoły zwierzyniec i polowanie na jeżyka

Idzie jeż, idzie jeż,
Może ciebie pokłuć też!

Pyta wróbel: “Panie jeżu,
Co to pan ma na kołnierzu?”

“Mam ja igły, ostre igły,
Bo mnie wróble nie ostrzygły!”

Idzie jeż, idzie jeż,
Może ciebie pokłuć też!

Zoczył jeża młody szczygieł:
“Po co panu tyle igieł?”

“Mam ja igły, ostre igły,
Żeby kłuć niegrzeczne szczygły!”

Sroka też ma kłopot świeży:
“Po co pan się tak najeżył?”

“Mam ja igły, ostre igły,
Będę z igieł robił widły!”

Jedną z największych zalet Rydu (dzielnicy, gdzie obecnie mieszkamy) jest znajdujący się w pobliżu las i mnogość zieleni. W takich warunkach nie dziwi wielka ilośc ptaków (i ich dokarmianie zimą), jeży i zajęcy. Regularnie uprawiamy polowania na jeżyki (zającom nie dalibyśmy rady). Ostatnio postanowiliśmy także dokarmiać młodego osobnika, który zamieszkuje na razie krzaki koło naszego mieszkania. maszerujący w krzakach jeż jest bardzo głośny i łatwo go znaleźć. Poza tym, jeśli jest głodny (a głodne są chyba ciągle), to z wielką radością powitają miseczkę suchego jedzenia. Stawiamy też miseczkę z wodą. I oto efekty :D Jeże są wyjątkowo urocze, zastanawiamy się nawet nad zakupem udomowionego jeża pigmejskiego. W czasie kręcenia filmików żadnemu z prezentowanych zwierząt nie działa się krzywda, wszystkie wróciły na łono natury

Uff…mamy mieszkanie

Dzisiaj podpisaliśmy kontrakt na nowe mieszkanie w Stangastaden. Nieco poza miastem (do ścisłego centrum mamy 3.5 km rowerem lub pieszo), w nowym bloku 6-piętrowym. Mieszkanie jest na parterze, co ma pewien pozytywny aspekt (malutki ogródek - może jakieś 12 metrów kwadratowych), poza tym znajduje się w wystarczajacej odległości od publicznych dróg by czuć się komfortowo. Po drugiej stronie drogi zaczyna się rezerwat przyrody. Jak strona Stangastaden zacznie działać, dorzucimy projekt mieszkania i zdjęcie bloku :) Tak wygląda mieszkanie http://fast2.stangastaden.se/FastPortalStanga/images/f2k/ORIT/2RoK_70-b.pdf

Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam….

…bo przecież 25 urodziny nie zdarzają się codziennie :D Wszystkiego Najlepszego! N. czuje się znacznie młodsza ;)

Ostatni semestr

Wygląda to tak…N powoli załatwia pracę magisterską - będzie w zespole dewelopować narzędzie do modelowania (czyli scrumowanie, design, design pattern i programowanie na platformie Microsoftu); decyzję trzeba podjąć na poczatku tego tygodnia. Oprócz tego N. chce poprawić egzamin z programowania w C++, może zdać egzamin z Advanced Programming in C++, musi wziąć dodatkowy kurs - Advanced Web Programming (programowanie przy użyciu frameworks; na szczęście jest to tylko projekt, bez egzaminu). Przy odrobinie solidnej pracy, N. zostanie magistrem do końca sierpnia. Snik natomiast nadal poszukuje tematu, musi zdać Advanced C++ i Real Time Systems. Nie jest to wcale za dużo pracy na ten semestr, ale trzeba to połączyć z pracą dla KZK GOPu i Tentixo. W Polsce będziemy znowu w drugiej połowie marca - z planowanych krótkich wakacji raczej nici, bo trzeba naprawić kilka rzeczy w samochodzie, ale może coś się uda z tym zrobić :)

Update: Snik ma już pracę magisterska - będzie robił swój wielki system :P